Gametrade to jeden z ciekawszych startupów, które trafiły do Powebkach, widać to zresztą po ilości pozytywnych komentarzy na powebkowej stronie startupu. Odezwałem się do Damiana Legawca, właściciela serwisu, z prośbą o garść aktualnych informacji o tym co się w Gametrade dzieje.
A w serwisie dzieje się sporo, chociaż nie o wszystkim Damian chce na razie informować. Nie będę z tego wysnuwał nie wiadomo jakich wniosków i szukał taniej sensacji ;)
Co jest przyjemne, to wyniki serwisu. W listopadzie 0,5 mln PV, w grudniu 1 mln PV, w styczniu Damian prognozuje 1,5 mln PV. Kolejne liczby, kótre każdy może sprawdzać na bieżąco na stronie głównej serwisu, to liczba zarejestrowanych osób (prawie 7 tys.) i liczba zakończonych pozytywnie wymian i sprzedaży gier (ponad 2 tys.). Codziennie użytkownicy wysyłają do siebie ponad tysiąc wiadomości prywatnych. Może nie są to liczby oszałamiające (gdyby spojrzeć na Facebooka czy NK), ale jak na niszowy serwis całkiem ładne.
Od grudnia 2009 roku środki na marketing i reklamę to jedynie skromna kampania AdWords, cały ruch jest organiczny lub pochodzi z serwisów, które napisały o Gametrade. Oczywiście największe źródło nowych rejestracji to sami gracze, którzy polecają sobie serwis nawzajem lub linkują na forach do swoich ogłoszeń na Gametrade (niebawem pojawi się generator widgetów na takie potrzeby).
Wokół portalu wytworzyła się bardzo oddana społeczność, która bardzo się emocjonuje zmianami w nim zachodzącymi (a te odbywają się bardzo szybko, w 2 tygodnie mogą zmienić się layouty połowy podstron). Grupy tematyczne okazały się strzałem w dziesiątkę. Zmobilizowały się nawet grające dziewczyny.
Serwis jest zintegrowany z Facebookiem, przygotowane są rozwiązania do integracji i logowania z użyciem kont Allegro, ale ta część czeka na uruchomienie (niezbędna zgoda Allegro). Co do integracji z Facebookiem ciekawi mnie jaki wpływ na ruch w serwisie ta integracja przynosi, spróbuję dowiedzieć się czegoś więcej :)
Najbardziej w tym startupie podoba mi się odpowiedzialne podejście do wszystkich aspektów związanych z prowadzeniem biznesu w sieci. Nie wiem ile osób poza Damianem pracuje przy Gametrade, jeśli tylko on sam, to należy pozazdrościć umiejętności. Na pewno sporym ułatwieniem w takim przypadku jest to, że wszystko robi jedna osoba, przynajmniej na tym etapie jest to ułatwieniem. Dzięki temu reakcja na potrzeby użytkowników jest błyskawiczna, zmiany w serwisie ekspresowe, bo właściciel sam je realizuje. Pytanie co się będzie działo, kiedy serwis wejdzie w fazę, w której rozbudowa zespołu stanie się niezbędna.
Podoba mi się też podejście do zarabiania, nie ma sytuacji "jakoś zarobimy", plany są konkretne. Serwis rozpoczął współpracę z siecią Ad.Net (sprzedaż powierzchni reklamowej), a niebawem ruszy program płatnej weryfikacji danych w serwisie (użytkownicy niezweryfikowani będą mieli bardzo ograniczone możliwości - mimo że skala oszustw na Gametrade jest mikroskopijna, serwis chce, aby użytkownicy czuli się jeszcze bezpieczniej). Kolejne przychody są planowane z szeregu nieskonkretyzowanych drobnych usług (mikropłatności) oraz kont premium.
Jak widać, całość działa sprawie i przyszłość serwisu wygląda ciekawie. Na pewno możecie się spodziewać kolejnych ciekawych notek o tym startupie.